niedziela, 24 czerwca 2012

Tym razem prawie balowa





Kolejna odsłona eksperymentów z poliestrowymi nićmi do szycia. Najdłużej się je nawija i przewija (muszą być w sumie cztery nitki). Tutaj zmieszana biała z beżową została przepleciona intensywnie różową. Takie nici o wiele lepiej dopasowują się do lalki i chociaż to poliester są miłe w dotyku.
Jak Wam się podoba?

czwartek, 21 czerwca 2012


I kolejny wytwór na życzenie Małgosi. Baletowy. Trochę się trzeba było pogimnastykować :)

wtorek, 8 maja 2012

W stylu Jackie Kennedy Onassis

Dziś wracamy do bawełnianego cienkiego kordonka w kolorze beżowym. Sukienka na zamówienie Małgosi z wiązaniem na karku. Na początku uważałam, że wyszła trochę za krótka, ale co niektórzy twierdzą, że stylem przypomina kreacje Jacqueline Kennedy Onassis. I niech tak zostanie :)




poniedziałek, 7 maja 2012

różowa sukienka



No i zapowiedziane wczoraj różowe cudo. Przynajmniej mi się podoba (na lalce oczywiście). Napracowałam się trochę przy tej sukieneczce i co nieco mnie zaskoczyło. Tu już inne nici. Zwykłe do szycia (Ariadny - 100% poliester). Tylko zwinięte czterokrotnie (To już było wyzwanie). Lepiej się dopasowują niż kordonek, a w dotyku przypominają bawełnę.


niedziela, 6 maja 2012

Dziś kolejna porcja efektów mojej fotograficznej i szydełkowej zabawy. Od prostych sukienek przeszłam do koła. Bo każda lalka powinna mieć w swojej szafie balową suknię z rozkloszowanym dołem. Na ostatnim zdjęciu wspomnienie poprzedniego wpisu i zapowiedź następnego. :)








sobota, 5 maja 2012

proste sukienki spacerowe

Kolejnymi ubrankami wydzierganymi przeze mnie jeszcze na dość grubym szydełku były proste sukienki codzienne. Zrobiłam je w trzech kolorach: beżowym, czarnym i niebieskim. Do tego dwa kapelusze.








piątek, 4 maja 2012

Dziergać i fotografować czas zacząć

Oj długo, długo trwały przygotowania do tego wpisu, ale udało się i możemy zaczynać. A zaczniemy od mody w skali mikro. Jako dziecko marzyłam o projektowaniu ubrań. Miałam nawet zeszyty, w których wyrysowywałam najróżniejsze ich zestawienia. Niestety dziś dla dużych nie projektuję, jednak wymyślanie i wykonywanie sukienek dla lalek z serii Polly Pocket mojej córki to duża frajda. A poza tym, czy jest ktoś kto chciałby nosić wyłącznie gumowe ubrania?
Jako pierwszą zaprezentuję sukienkę wykonaną w dwóch etapach. Najpierw była tylko prostą niebieską. Potem stwierdziłam, że czegoś jej brakuje i dorobiłam czarną falbankę i kapelusz. Wbrew pozorom buty na zdjęciu to kozaczki na obcasie, a nie kalosze. :)